Nadal siedzę w papierach, a hafty leżą. Czasem marzę o tym, by wyrosły mi jeszcze dwie ręce albo żeby doba miała 60 godzin. Oczywiście godzin w większości wolnych od obowiązków, przeznaczonych na robótkowe przyjemności. Dziś przedstawię trochę staroci, które leżały sobie w szufladzie od jakiegoś czasu, ale już w sobotę wyruszają w świat, i trochę nowości. Przepraszam za jakość zdjęć, robione w nocy, przy złym oświetleniu, na wolnym skraweczku biurka.
Te zadomowione od jakiegoś czasu to karteczki urodzinowe i ślubna:
a także ślubna kopertówka:
A z nowości prezentuję zrobiony z ostatniego arkusza papieru "Radość lata" czekoladownik z moimi ukochanymi kwiatami:
oraz kartkę w pudełu z szybką, robioną na zamówienie na chrzciny.
Tak wygląda w pudełku:
A tak sama kartka:
i razem, kartka i pudełko:
Pozdrawiam wszystkich Tuzaglądaczy i dziękuję za miłe komentarze pod poprzednimi postami!












No comments:
Post a Comment