Jestem na długo wyczekiwanym urlopie, ale wcale się nie obijam! Malwy rosną i rosną, wyrosły już do połowy :) Teraz praca nad obrazem pójdzie już "z górki" :) Usilnie starałam się zrobić zdjęcie malwom na półmetku, ale na plan pierwszy wepchnęła się moja pluszowa psica i stroiła różne miny do aparatu jak modelka.
W bardzo krótkich wolnych chwilach, kiedy nie ma czasu na rozkładanie większego "warsztatu", mam pod ręką małe hafciki, będą z nich zakładki do książek. Uwielbiam muliny typu multikolor, o wiele bardziej niż cieniowane, niestety w naszej pasmanterii ich nie ma, kupiłam je kiedyś w sklepie internetowym. Do tego nici metalizowane w pasujących kolorach. Wzór mojego pomysłu.
Pozdrawiam wszystkich Tuzaglądaczy serdecznie, dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze, oraz życzę cudownego, wakacyjnego słońca!
No comments:
Post a Comment