Niby małe, a jednak bardzo pracochłonne. Szczególnie ten pierwszy mnie zaskoczył. Kto by pomyślał, takie maleństwo, a tyle kolorów. Miało być błyskawicznie, a przez to ciągłe zmienianie muliny mam wrażenie, że haftowałam go wieki :) Będą z nich kartki dla wyjątkowych osób :)
Cudnie kwitną mi posadzone w misach na balkonie begonie. Mimo mokrego lata nie zaatakowały ich choroby grzybowe, jak się zdarzało w latach ubiegłych.
No i niezawodne w każdych warunkach pelargonie. Są dla mnie symbolem lata w mieście, i ciesząc oko barwnymi kwiatami sprawiają, że wcale mi nie żal, że urlopy spędzam w domu :)
No comments:
Post a Comment