Skończyłam zimę i zaczęłam haftować ostatni obrazek z serii, wiosnę.
Pluszowa znowu ma nawrót kłopotów zdrowotnych. Już mnie to męczy, sukcesem jest brak sensacji jelitowych przez tydzień - dwa. W dodatku po sterydzie każdej nocy muszę z nią wychodzić raz lub dwa na siku, a potem rano ciężko wstać do pracy, jestem ciągle niewyspana. A to dopiero pierwszy miesiąc kuracji sterydowej, która ma potrwać kilka miesięcy. Oby leczenie i dieta przyniosły pozytywny skutek, bo perspektywa kilkunastu lat spania po 3-4 godziny na dobę nie bardzo mi się uśmiecha.
No comments:
Post a Comment