Dostałam zamówienie na kartkę dla mężczyzny - na 33 urodziny. Miała być z dodatkiem koloru granatowego. Zrobiłam i... zamawiająca jej nie wzięła. Z powodu kwiatów. Dlatego, że są to hortensje (niemal wywołałam tym szok, czego absolutnie się nie spodziewałam i byłam kompletnie zaskoczona, bo przecież obok różyczek, primowe hortensje to jedne z najczęściej używanych kwiatków w pracach scrapowych), i dlatego, że kwiatki są dwa. A poza tym kartka jest zbyt poważna i zbyt smutna.
I tak kartelucha u mnie została i zamieszkuje szufladę :) A wygląda tak:
Miedziane ćwieki z Craftmanii. Cyferki z Wycinanki, pomalowane brokatowym żelopisem i pokryte crackle accent:
I środek na życzenia:
A tak w ogóle to muszę Wam powiedzieć, że zakup narożnego dziurkacza użytego w tej kartce to jeden z najbardziej trafionych moich zakupów. Trochę się go naszukałam po sklepach, ale w końcu mam :)
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za komentarze!
No comments:
Post a Comment