Koniec ślubów :) Dzisiaj kartka z gratulacjami z okazji narodzin. Siedziałam nad nią kilka godzin - i nic fajnego nie wymyśliłam. Wena gdzieś sobie poszła....
Jedyne, co podoba mi się w tej kartce (poza papierem), to zabawna zawieszka - bocian :)
Pokażę Wam jeszcze kalanchoe, które moja mama zasuszyła prawie na śmierć i chciała wyrzucić. Zabrałam doniczkę do pracy, wystarczyło porządnie podlać i... oto, co mam po kilkunastu dniach :)
No comments:
Post a Comment