Czasem bywa tak, że komuś tak bardzo podoba się kartka, którą zrobiłam dla kogoś innego, że chce mieć koniecznie taką samą. Tak też było z ostatnią sztalugą, którą robiłam na chrzest dziewczynki. Poproszono mnie o zrobienie dwóch takich samych. Ponieważ miałam jeszcze i taki papier, i kwiaty, i ćwieki, to zrobiłam.
Teraz wracam do haftu krzyżykowego, pewnie wkrótce coś pokażę :)
No comments:
Post a Comment