Friday, June 14, 2013

    Tęsknota za rajem...

    Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję za tyle cudownych komentarzy pod postami z kartkami sztalugowymi! Chyba nie muszę pisać, jak bardzo mnie one cieszą :)
    Dzisiaj nie pokażę nic z twórczości - co prawda skończyłam wreszcie (!) ten długo męczony z braku weny czekoladownik, ale nie mam jeszcze zdjęć, a poza tym perełki na nim muszą wyschnąć :)
    Dzisiaj zabieram Was w podróż sentymentalną - do niedalekiej całkiem przeszłości. Pokazywałam Wam ostatnio nasze kwiaty na balkonie. Otóż muszę przyznać, że od paru lat czuję ogromny żal, że nie mogę balkonu obsadzić tak, jak bywało to u nas "od zawsze". Od czasu ocieplenia budynku i zakazu dziurawienia elewacji - czyli wieszania czegokolwiek na ścianach - jestem zmuszona ograniczać się tylko do skrzynek na balustradzie, jednej donicy wiszącej z sufitu i kilku doniczek na parapecie i szafce. W dodatku balkon  - i tak już malutki - przez to ocieplenie bardzo się zmniejszył. Zniknęła wygodna wnęka obok drzwi, w której zawsze spędzała lato sansewieria. Od kilku lat mam ciągłe wrażenie, że balkon jest surowy i "niedokończony", jakby ciągle w połowie jego urządzania, i czuję wielki niedosyt i tęsknotę za rajską dżunglą, jaka każdego lata eksplodowała bujną zielenią liści i energetycznymi kolorami kwiatów. Jak wspaniale siedziało się na balkonie z czekoladą, kawą lub piwkiem i haftowało! Prócz wspomnień pozostało mi po moim raju utraconym kilka zdjęć - i dzisiaj chciałabym się nimi z Wami podzielić...

























    Pozdrawiam Was serdecznie - w końcu słonko się pokazało :)

    No comments:

    Post a Comment