Witam serdecznie Tuzaglądaczy!
Oj, coś mi się wydaje, że będę straszliwie Was zanudzać tymi jajami. Uwielbiam je robić, są nieskomplikowane, kolorowe, po prosto to jest to , co tygryski lubią najbardziej :) A to oznacza tylko jedno: powstanie ich tak dużo, na ile tylko czas mi pozwoli. Mam już pomysł, na co je przeznaczę, ale na razie nie powiem - nie chcę zapeszać, bo a nuż mi się nie uda zrobić ich tyle, ile mam w planach... Moje nowe łaciate szczęście jest baardzo absorbujące, i to Pippi jest dla mnie teraz priorytetem, a dopiero potem robótki. Tak więc robię coś tylko wtedy, kiedy mała śpi. A to "świeże jaja":
I wszystkie 3 nowości razem:
No comments:
Post a Comment