Pamiętacie podróżującego pociągami Lampo, sprytnego i dzielnego kundelka ze szkolnej lektury? Podobno opisana w książeczce wzruszająca historia jest historią prawdziwą.
23 września na forum dogomanii pojawiła się pierwsza wiadomość o współczesnym Lampo. Niepodobnym do tego książkowego. O wielkim, potwornie wychudzonym, okrutnie zmęczonym, rozpaczliwie poszukującym swego pana dogu niemieckim, który wsiadał do różnych pociągów, wysiadał na kolejnych stacjach, i znowu wsiadał... Niczym szary wyrzut sumienia tego, kto na którymś z dworców kolejowych porzucił swego wiernego druha i wstydliwie uciekł.
Nie wiadomo, jak długo trwała ta poniewierka, najważniejsze, że zobaczyła go właściwa osoba o wrażliwym sercu, założyła na forum dogomanii wątek i rozpoczęła się wielka akcja poszukiwania podróżnika, akcja zakończona sukcesem.
Obecnie pies przebywa u wolontariuszki, pod opieką Fundacji SOS dla Zwierząt. Pies jest w kiepskim stanie: wychudzony, odwodniony, poraniony, potwornie zmęczony. Dostał imię Rewizor i powoli dochodzi do siebie. Jednakże doprowadzenie takiego olbrzyma do stanu normalnego wymaga nie tylko czasu, ale i środków, i to niemałych: na dobre jedzenie, na leki. A fundacja ma jeszcze wiele innych zwierząt pod opieką.
Dlatego zwracam się z prośbą do osób o wrażliwych sercach, które tu zaglądają - o pomoc Fundacji w jego ratowaniu. Aby to sponiewierane, tak upodlone przez człowieka zwierzę znów mogło się stać prawdziwym dogiem - dumnym, posągowo pięknym, majestatycznym olbrzymem. Każde 5, 10 złotych to cenna pomoc. Ja już dziś zrobiłam przelew na konto:
FUNDACJA S.O.S. DLA ZWIERZĄT
41-508 CHORZÓW - MACIEJKOWICE
ANTONIÓW 1
Konto bankowe: 12 1560 0013 2367 0569 2079 0004


No comments:
Post a Comment