Witam stałych Tuzaglądaczy i nowych Obserwatorów :) I dziękuję za komentarze:) Dzisiaj pokażę "wymęczony" czekoladownik. Większą część pracy wykonałam w niedzielę, ale dopiero dzisiaj dokończyłam "twora". Miał być niebieski - i jest. Chłodny lodowy błękit ociepliłam słonecznym żółtym.
Tak wygląda środek - duży tag na kilka słów od siebie i dwa małe, ostemplowane.
I zbliżenie na ukochane kwiaty :)
Pipi ma się już lepiej. Może już jeść malutkie porcje co dwie godziny, specjalną puszkową karmę dla psów z chorą trzustką. Na razie wszystko dobrze. I oby tak dalej. Musi być dobrze!
No comments:
Post a Comment