Parę dni to trwało, bo haftowałam po kilka krzyżyków pomiędzy kolejnymi scrapowymi kartkami, ale w końcu skończyłam 3 małe hafciki. Na kartki oczywiście, z czego jedna już dzisiaj poleciała do solenizanta. Pozostałe dwie będą mi potrzebne we wrześniu, a ponieważ jestem leniwa, nie wkleiłam ich jeszcze w kartoniki ;)
Zauważyłam na blogach, że rozpoczęte hafty nazywacie "ufokami". Nie spotkałam się wcześniej z takim określeniem - ciekawa jestem bardzo, skąd taka nazwa i co mają hafty wspólnego z UFO?
Bardzo dziękuję za miłe słowa na temat ostatniej kopertówki :) Oddawałam ją w piątek i muszę powiedzieć, że bardzo się wszystkim spodobała i cieszy mnie to ogromnie :)
No comments:
Post a Comment