Witajcie! Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Co do kosztów ogrzewania., to dostałam całe rozliczenie i niestety, naprawdę tak to wyszło. Podział kosztów stałych i zmiennych to 50:50, więc nawet wcale nie odkręcając kaloryfera - kasa leci przez cały rok na opłaty stałe. A mama jest w domu cały czas, i grzeje w tym jednym pokoju, bo nie lubi się cieplej ubierać.
A w sferze robótkowej zostałam zmuszona do włączenia trybu turbo ekspres :) Dzięki temu skończyłam haftować metryczki dla dzieci:
Zrobiłam koleżankom zaproszenia komunijne (takie, jak w poprzednich postach) w folderkach, w wersji dziewczęcej i chłopięcej, w ilości bliżej nie określonej:
I nadal produkuję kolejne zaproszenia komunijne:
Trochę jeszcze tego do zrobienia mam... Jeszcze nigdy nie robiłam takiej ilości kartek, mój pokój przypomina taśmę produkcyjną, hi hi hi :)))) Pozdrawiam Was i zmykam - pa pa!
No comments:
Post a Comment