Kilka dni temu zrobiłam kartkę na 60 urodziny. Dopiero dziś ją pokazuję, bo jakoś brak mi było chęci do siadania przed kompem, nawet nie zaglądałam jeszcze na Wasze blogi. Ostatnio wszystko mi się sypie, począwszy od komputera (czas na nowszy model, niestety), poprzez kontuzjowaną kończynę dolną, przez którą siedzę w domu na zwolnieniu, a skończywszy na chorej suni. Jak pech, to pech, nieszczęścia zawsze hasają stadami.
Ponieważ jednak mam dziwny zwyczaj szukania dobrych stron w każdej zaistniałej sytuacji, po krótkim namyśle stwierdzam, że:
- wymiana starego, stacjonarnego komputera na laptop przyniesie możliwość drobnego przemeblowania pokoiku i zwiększenia przestrzeni życiowej, co jest bardzo istotne, kiedy mieszkanie ma powierzchnię większej szuflady
- kość mam pękniętą w stopie, która jest mi absolutnie zbędna przy haftowaniu i klejeniu, ręce na szczęście mam sprawne, więc mogę się wyżywać hobbystycznie do woli
- mam nadzieję, że Pipi z racji wymuszonej chorobą przymusowej krótkiej głodówki i znaczącego zmniejszenia pochłanianych przez nią porcji jedzonka, być może schudnie kilka dekagramów, bo ma ich trochę za dużo...
A teraz już kartka - w imieniu nie ma błędu, tak miało być. Kupiłam nowe wykrojniki (serwetka), i musiałam wypróbować :) Musiałam też "przymierzyć" się do formatu DL, gdyż źle złożyłam zamówienie i przez pomyłkę kupiłam paczkę baz w tym formacie. Może jakoś się do nich przekonam, bo póki co, to najbardziej lubię robić kartki kwadratowe. A co do kartek w formacie DL, to wspaniale inspiruje Ktosia79.
Na wstążce śliczny epoksydowy ćwiek z zestawu z prezentu urodzinowego od przyjaciółki, a papier to "Biała róża".
No comments:
Post a Comment