Sunday, July 14, 2013

    Super ekspres

    Dziś na szybko robiłam kartkę na chrzciny. Nie lubię takich zamówień "na wczoraj", ja muszę mieć czas na obmyślenie kompozycji i dobór dodatków, zmieniam koncepcję sto pięćdziesiąt razy, przymierzam, przekładam i dopasowuję, zanim cokolwiek przykleję. Robienie kartek idzie mi przez to straszliwie wolno, czasem potrafię tydzień kombinować, a i tak nie jestem zadowolona z końcowego efektu. Dlatego taka robota "na już" to dla mnie stres i murowana klapa. Tak było i tym razem - kartkę co prawda zrobiłam, ale nie jestem z niej absolutnie zadowolona. Nie podoba mi się i już, a najgorsze to, że jeszcze nie wiem, dlaczego mi się nie podoba, co jest w niej nie tak. Ale mój powolny mózg pomyśli kilka dni i pewnie w końcu dojdzie do tego, co zrobiłam źle.
    Tekturowa świeca z Wycinanki pokryta białym pudrem na gorąco.


    No comments:

    Post a Comment